Vogue

fashion. music. it girls

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Wpisy obserwowanych

Ciemności są męczące. Duszne od myśli.
Nie mogę doczekać się, aż nadejdzie poranek. Jasny i czysty. Pragnę zacząć nowy dzień z lekkim umysłem i pogodnym spojrzeniem. Nie szkodzi, że to poniedziałek. Rano łatwiej powiedzieć sobie, że wszystko będzie dobrze.
15.12.2014 o godz. 00:20
Człowiek ma niezwykłą umiejętność wymyślania bardziej lub mniej idealnych scenariuszy swojego życia. Planowanie przyszłości w wieku fizjologicznego kretynizmu, to właśnie wydaje się odróżniać nas od zwierząt. Z drugiej strony dla ułomnych jednostek, które utknęły w marzeniach lub pustce jest proces ewolucji, tak bardzo umiłowany przez wujka Darwina. Wszystko zdaje się być na miejscu, przetrwają jednostki najlepiej przystosowane. Ale, ale, niespodzianka. Postęp nauki i techniki skupia się na ochronie egzemplarzy wadliwych.

Podziękujmy zatem amerykańskim naukowcom za dar spotykania debili każdego dnia.
Tagi: życie
24.11.2014 o godz. 22:14
Jeżeli powiem, żeby zaczekał, on zostanie. Nie przyjdzie mu do głowy, że mogę nie wrócić.


I znowu nawroty, znowu melancholia, znowu ucieczka w świat, gdzie nikt nie potępia mnie za to co myślę. Znowu kryzys, Znowu walka z samą sobą, o to tylko by nie spowodować szkód.
Tak trudno jest być ideałem, zawsze na pierwszym miejscu. Wystarczy jeden grymas, by wszystko potoczyło się tak, jak tego pragnę. A ja nie zawsze tego chcę. Nie chce być ponad wszystko, całym jego światem. Bo On nie jest całym moim światem. Bardzo niszczy mnie świadomość, że nie trafił mnie grom z jasnego nieba. Że to nie jest na zawsze, że kiedyś sie skończy. Niebezpiecznie jest żyć w bajce nie więdząc jak kurewsko źle może być.

Sama dla siebie jestem klatką.
Tagi: życie
05.05.2012 o godz. 21:48
Is it love actually?


Jest taki stan w którym wolimy śnić niż stykać się z rzeczywistością. Bo w snach jakoś bardziej nam sie to wszystko udaje.

Jest również taki stan kiedy zaczynamy uświadamiać sobie, że zbyt często myślimy na jeden temat.

Jest taki stan kiedy temat naszych przemyśleń nakręca nas do działania.

Ten sam temat potrafi wtrącić nas w przygnębienie i poczucie beznadzieji.

Dziwną moc potrafi mieć ciepłe spojrzenie jednej osoby.
Tagi: życie
08.01.2012 o godz. 12:11
Serce jest niezwykle złośliwym narządem. Tak, jakby uważało, że wszystko mu wolno, bo nakręca nas do życia.

Dawno sie tak nie czułam. Tak skrajnie. A raczej dawno nie popadałam w skrajności. Wszystko mi sie miesza. I wiruje. Raz pozytywnie, a raz kompletnie pesymistycznie. Mniej wiącej trzy razy w tygodniu. Bez przerwy. Z upojenia w udręczenie. I to wszystko przez jedną osobę, którą przecież od dawna znam. Serce jest jednak bardzo złośliwym narządem...
Tagi: życie
07.01.2012 o godz. 01:27
Czy kiedkolwiek czułaś się wolna? Nie wiem. Nie wiem, czy kiedyś czułam się wolna. Wiem, że dopiuero teraz zauważam jak specyficznie grzeje jesienne słońce i jaki piękny obrazek tworzą spadające z drzew liście. Jakoś inaczej zaczęłam patrzeć na świat. Zupełnie jakby ktoś przetarł mi szkła okularów.
Jeśli tym objawia się wolność, to chyba więcej słów nie trzeba.
Tagi: życie
22.10.2011 o godz. 21:54
On nawet nie wie jak bardzo go potrzebuje. Być może sprawiam wrażenie szczęśliwej, niezależnej i nonszananckiej w podejściu do życia i do niego, ale prawdę mówiąc jest mi potrzebny, żebym trzymała pion. To niezdrowe, znów się uzależniać. Ale bez niego cierpię dwa razy mocniej, bo pokazał mi, że dwoje ludzi z różnych światów może współgrać, a nie zgrzytać. Dowiedziałam się ponownie, że nie musze być sama, że może być ktoś, któ będzie dzielić ze mną mój mały świat i pocałunki. A ja zamiast być szczęśliwa rozpadam się od łez i nerwów od przeklęte wczoraj i nieprzewidywalne jutro.
Tagi: życie
02.09.2011 o godz. 23:14
Nie potrafię już pisać tak jak kiedyś. Wypaliłam się. Pomocy. Nie wiem już gdzie przenieść emocje.
Tagi: życie
02.09.2011 o godz. 22:50
10 miesięcy nie wystarczy. Nie wiem czy wystarczy rok. Nie wiem czy wystarczą dwa lata. Ale ten czas, który spędziłam na składaniu sie w całość nie pomógł. Nic nie pomoże. Odżył ból w klatce piersiowej, a obrazy nie chcą się wymazać sprzed oczu. Uczucie beznadziejność dopada gdy tylko zostanę sama. Jest sens się tak męczyć?
Tagi: życie
01.09.2011 o godz. 21:12
Zabawne w tym wszystkim jest to, że już nigdy się nie zobaczymy.

Powiedział, że szczęście ukryte jest w smutku.
Tagi: życie
19.07.2011 o godz. 00:48

Nie ma nic do stracenia.
Tagi: .
10.06.2011 o godz. 16:02
Możesz śmiać mi się w twarz, możesz kłamać dalej, możesz mnie zostawić. Ale to nie ja zostanę sama.
Po przeczytaniu tego zdania piąty raz nadal jakoś ciężko mi uwierzyć, że napisałam je ja. Że w momencie końca mojego świata potrafiłam wyrzucić z siebie wszystko, a jednocześnie zachować to pośród słów. I gdy czytam, odkrywając na nowo ból, widzę jakie to było cierpienie. Zastanawiam się, kto tak naprawdę się z tym uporał... Bo to nie jest ta sama osoba.
Ludzie się nie zmieniają. Zmieniają się okoliczności.
10.06.2011 o godz. 08:14
Miłość boli. Pożądanie przypieka. Nienawiść uskrzydla. Lojalność dodaje odwagi. Doświadczenie pozwala na brzydką grę.
Takie zaprzeczenie ideałów niestety znajduje zastosowanie w rzeczywistości. Pokazuje inne perspektywy niż wartości z literatury i historii.
Zachmurzone niebo pozwala nam myśleć, że Bóg nic nie widzi...
Tagi: nienawiść
09.06.2011 o godz. 22:05
Nie wiem co napisać. Chcę pisać, ale nie wiem co mam pisać. Wszystko stało się płytkie, obrzydzająco sztuczne. Jak gdyby nic już nie było warte zachodu. Obracam się wokół manekinów bez własnego życia, lawiruje między balonami wypełnionymi myślami tak pustymi, że same się unoszą. Nie widać światełka w tunelu, poprostu pogrążam się w świecie, gdzie plotka więcej znaczy niż fakt. Nie mogę nawet być pewna czy ja to nadal ja, czy jestem ze sobą jeszcze szczera, czy już popadłam w autofałszywizm. To bolesne uczucie ' mieć dość' nie chce mnie puścić.

Jedyna nadzieja to cicha nadzieja na coś niepewnego.
Tagi: życie
29.05.2011 o godz. 22:05
Coś w mojej głowie nareszcie uświadomiło sobie, że on nie wróci. Od tego momentu boli mnie całe ciało. Zupełnie jakby umarł. To już nie jest zwykłe cierpienie. To jak śmierć kogoś bliskiego.
I ten niepokój gdzieś w środku... że to była druga połówka i tak ot sobie poszła. Że już nigdy tak nie będzie.

Jeśli kiedykolwiek ktoś pojawi sie obok mnie, Boże daj mi wystarczająco dużo siły, żeby go zatrzymać, lub nie dawaj mi jej wcale, żebym sie nie przejęła.
Tagi: życie
11.03.2011 o godz. 07:23
Potrzebuje dzisiaj tylko jednej piosenki. O tym, że czasami jedyne co możemy zrobić, to oddychać. Bo bywa tak, że nic więcej sie poprostu nie da osiągnąć. Już nie ma po co zadawać pytań, nie ma argumentów w kłótni, nie ma siły żeby walczyć o jakiekolwiek życie prywatne. I tak właśnie człowiek zostaje sam. Bezsilność wobec machiny społeczeństwa zżera go od środka.
Czy istnieje jakiś złoty środek?
Tagi: życie
25.02.2011 o godz. 21:33
Brakuje mi troche oddechu, dystansu, pewności i czasu. Zbyt dużo obowiązków, tak mi się wydaje. Chociaż zawsze się znajdzie jakieś wsparcie to i tak coś się zawali i trzeba sprzątać gruz. Wpadłam w ograniczenia społeczne, skupiam się na wypełnianiu jakichś norm, nie mam czasu na wypełnienie sobą pustki krążącej gdzieś tutaj... Chcę się od tego uwolnić, przebić tą bańkę w której egzystuje, odetchnąć głęboko i nie przejmować się niczym; dostrzec w końcu piękno zwykłych rzeczy. Weekendy są za krótkie. Internet zbyt pochłaniający. Tylko czas jest niezmiennie ruchliwy w tej dziwnej układance.
Czy ktoś wie jak można zedrzeć z siebie starą skórę?
Tagi: życie
20.02.2011 o godz. 22:04
Nastały dziwne dni. Naprawde świetne popołudnia, przeplatane szokującymi wieczorami i bezcelowymi porankami. Wszyscy coś mówią i nie wiem czy to tylko ja jestem taka, czy w całym systemie panuje jakiś dziwny nieogar.
Ludzie się schodzą, a potem nagle rozstają, tak naprawde niewiadomo nawet dlaczego. Wszystko jest jakieś dziwne, spowolnione, przesycone uczuciem, że to jakiś sen. Dręczące problemy i sytuacje wydające się bez wyjścia. Nie ma na nic czasu bo nagle okazuje się, że człowiek człowiekowi jest potrzebny. Frustracja mnie rozpiera wobec pytań bez odpowiedzi.
Uciekać czy zostać? Wyciągnąć rękę czy krzyknąć? Wmawiać sobie słuszność biegu zdarzeń czy cierpieć z naturalnym poczuciem niesprawiedliwości? Czy dostanę nobla jeśli opatentuje sposób na utylizowanie wspomnień?
26.01.2011 o godz. 08:41
Uwielbiam te ciche, samotne poranki kiedy jestem w domu. To taka miła odmiana od codziennej bieganiny z kubkiem kawy w jednej ręce i z pudrem w drugiej. Teraz moge usiąść, bez obaw, że ktoś zagoni mnie do roboty, i patrzeć przez okno jak moja najbliższa okolica budzi się.
Tak bardzo brakowało mi takich poranków. Dopiero w takich momentach jak teraz widze jak bardzo jestem zniszczona. Kolejne spiny z rodzicielką, powikłania po pewnym człowieku i widmo rocznic śmierci najbliższych przytłoczyło mnie w te święta. Naszczęście już się skończyły, zaczął się jakiś nowy etap w powalonym rytmie życia. Czas na kawę i nadrobienie zaległości w serialach.
Tagi: życie
27.12.2010 o godz. 08:20



Przede wszystkim Spokojnych Świąt.
I naprawdę lepszego Nowego Roku.



Z całego serca
J.
24.12.2010 o godz. 15:02
Vogue
Vogue
Skąd: Hollywood, New York, Moscow, Helsinki, Reykjavik,
statystyki